Przestań płacić za rzeczy, których nie rozumiesz
Niestety, nadal wielu jest właścicieli firm którzy nie mają pojęcia, za co właściwie płacą, zamykając projekt strony internetowej. Ładne? Ładne. Tu proszę podpisać. „One-page”, „SEO”, „copywriting” – „Panie, ja się na tym nie znam, chcę żeby ładna była. I tanio. I szybko żeby chodziła”.
Naturalnie, aspekt wizualny też jest kluczowy. Pytanie, czy przekłada się on na sprzedaż. Nie gra bowiem szczególnej roli, jak ładnie brzmi lub wygląda na papierze lub ekranie oferta agencji.
Z punktu widzenia wydajności, liczy się to, czy rozumiesz, w co inwestujesz i czy przekłada się to na konkretne złotówki w portfelu lub na koncie bankowym firmy.
Strona one-page vs. wielostronicowa: Nie tylko kwestia „stylu”
One-page = jedna strona, wszystko w jednym miejscu
Wyobraź sobie ulotkę A4. Z przodu i z tyłu masz całą ofertę. To jest strona one-page. Wszystko w jednym miejscu – przewijasz w dół i masz całą treść.
Kiedy to ma sens:
- Masz jedną prostą usługę (np. sprzedajesz jeden konkretny produkt)
- Chcesz, żeby klient wykonał JEDNĄ konkretną akcję (zapisał się, zadzwonił, kupił)
- Twoja oferta da się wytłumaczyć w 5 minut czytania
Kiedy niekoniecznie:
- Masz 15 różnych usług
- Sprzedajesz do różnych grup klientów
- Prowadzisz sklep internetowy
- Chcesz dobrze pozycjonować się w Google (o tym za chwilę)
Jasne, one-page ogólnie ma sens, można zrobić go relatywnie szybko i ew rozbudować w przyszłości. Pytanie, jak zapatrzy się na to Google i np czy lepiej od razu wybrać stronę z podstronami, bo przez okres w którym widniała by ona jako one-page + czas na wypozycjonowanie („rozejście” się strony po internecie), zdąży już na siebie zarobić w formie rozbudowanej, z podstronami, przynosząc nowych klientów.
Strona wielostronicowa = osobne pokoje dla osobnych celów
Sklep to rzadko jeden wielki hol. Są różne działy, przymierzalnie, kasy. Tak samo strona wielostronicowa – osobna podstrona dla każdej usługi, osobna dla kontaktu, osobna dla Twojej historii.
Dlaczego to ważne dla Twojego biznesu:
- Każda usługa ma swoją przestrzeń na przekonanie klienta (z możliwością doboru odpowiedniego słownictwa, kolorystyki czy wizualizacji pod konkretną grupę docelową)
- Google może znaleźć Cię po więcej niż jednym haśle
- Możesz targetować różne grupy klientów różnymi treściami
- Dłużej utrzymujesz uwagę (ludzie klikają, eksplorują, dowiadują się czegoś nowego, oswajają się z marką)
Nie chodzi o to, że jedna opcja jest lepsza. Chodzi o to, żeby wybrać to, co naprawdę działa dla TWOJEGO biznesu.
SEO: Albo Google Cię znajdzie, albo szukaj wiatru w polu
Co to w ogóle jest to SEO?
SEO, mówiąc wprost, to sprawienie, żeby Google rozumiało, o czym jest Twoja strona i pokazywało ją ludziom, którzy szukają tego, co sprzedajesz – czy to realne produkty za kasę, czy odpowiadające na ich zapytanie informacje.
Np, kiedy ktoś wpisuje „hydraulik Warszawa Mokotów” w Google – albo jesteś w wynikach, albo znikasz w otchłani. Twoja piękna strona za 15 tysięcy złotych może wisieć w internecie a i tak niewielu ją zobaczy – a jeszcze mniej kupi od Ciebie usługę czy produkt czy co masz aktualnie w ofercie.
Dlaczego one-page nie jest idealny dla SEO
One-page – to jedna strona. Google może Cię znaleźć po… jednym, może dwóch hasłach. Masz firmę sprzątającą? Będziesz walczyć o „sprzątanie Warszawa” z setkami konkurentów na JEDNEJ stronie.
Masz stronę wielostronicową? Możesz mieć:
- Osobną podstronę „Sprzątanie biur Warszawa”
- Osobną „Sprzątanie po remoncie Warszawa”
- Osobną „Sprzątanie mieszkań Mokotów”
- Osobną „Czyszczenie tapicerki”
Każda podstrona to OSOBNA szansa, żeby ktoś Cię znalazł w Google – a następnie, wybrał Twoją usługę i zapłacił Ci za nią pieniądze.
Co SEO naprawdę znaczy dla Twojego portfela
Płacisz za reklamy w Google Ads? 5, 10, 20 zł za kliknięcie? Dobrze zrobione SEO to klienci, którzy przychodzą ZA DARMO. Nie za darmo w sensie „bez pracy” – ktoś musi to skonfigurować. Ale nie płacisz za każde kliknięcie do końca życia firmy.
Kluczowe jest: czy ludzie, którzy szukają tego, co sprzedajesz, mogą Cię znaleźć? Jeśli nie – Twoja strona to cyfrowa ulotka w szufladzie. Oraz, czy gdy już Cię znajdą, to czy otrzymają to, po co przyszli?
Copywriting: Nie, to nie tylko „ładne teksty”
To sprzedawca, który pracuje 24/7
Copywriting to teksty, które sprzedają. Nie opowiadają. Nie „brzmią ładnie”. Nie są „kreatywne dla kreatywności”. Sprzedają.
Wyobraź sobie najlepszego sprzedawcę w Twoim sklepie. Wie, co powiedzieć. Wie, kiedy powiedzieć. Wie, jak odpowiedzieć na obiekcje. Wie, jak zamknąć sprzedaż.
Copywriting to ten profesjonalny sprzedawca, tylko w formie tekstu na Twojej stronie.
Dlaczego wiele stron ma słabe teksty
Bo ludzie piszą o sobie. O tym, jak to „jesteśmy firmą rodzinną z wieloletnim doświadczeniem i pasją do tego, co robimy”.
To miłe, i być może kogoś, jeśli nie było by oklepane, w jakiś sposób przekona. Czy ilość lat doświadczenia przekłada się na jakość pracy? Czasami, być może, nie zawsze.
Czy rozwiązuje czyiś problem? Jeśli potencjalny klient szuka doświadczenia, być może. Jeśli usługi…
Upraszczając – klienta głównie obchodzi JEDNO: czy rozwiązujesz jego problem?
Słaby copywriting: „Jesteśmy profesjonalną firmą zajmującą się kompleksowymi usługami hydraulicznymi. Działamy na rynku od 2005 roku. Nasz zespół składa się z wykwalifikowanych specjalistów.”
Copywriting, który sprzedaje: „Pękła Ci rura o 22:00? Jesteśmy u Ciebie w 40 minut. Bez dopłat za weekendy i noce. Cena ustalona przez telefon – bez niespodzianek na koniec.”
Widzisz różnicę? Pierwszy mówi o firmie. Drugi rozwiązuje konkretny, bolesny problem klienta.
Co to znaczy dla Twojego biznesu
Dobry copywriting to różnica między stroną, która „ładnie wygląda” a stroną, która SPRZEDAJE. To różnica między 2% konwersji a 8% konwersji. A to może oznaczać różnicę między 10 a 40 zapytaniami miesięcznie.
Przy średnim kliencie wartym 1000 zł – to 30,000 zł różnicy. Miesięcznie. Za teksty.
Integracje: Kiedy technologia naprawdę pomaga, a kiedy jest tylko gadżetem
Co to są te „integracje”?
Integracja to połączenie Twojej strony z innymi narzędziami, które używasz w biznesie.
Przykłady:
- Formularz na stronie wysyła zapytanie prosto do Twojego CRM-a
- Klient płaci na stronie, a Ty automatycznie dostajesz maila i wpis w systemie
- Rezerwacja terminu na stronie blokuje godzinę w Twoim kalendarzu Google
- Newsletter zapisuje ludzi automatycznie do MailChimp, GetResponse czy Brevo
Kiedy integracje mają sens
Proste pytanie: Czy oszczędzają Ci czas, pieniądze lub inne zasoby?
Na przykład:
- Sklep internetowy z automatycznym procesowaniem zamówień (oszczędzasz godziny przepisywania)
- Formularz wysyłający leady do CRM-a (zero gubienia zapytań)
- Płatności online (kasa wpływa szybciej, klient płaci łatwiej)
- Kalendarz rezerwacji (nie grasz w ping-ponga mailowego o terminy)
Niekoniecznie:
- Połączenie z 15 social mediami, których nie prowadzisz
- Chatbot, który irytuje zamiast pomagać
- „Zaawansowany” konfigurator produktu, gdy możesz po prostu napisać 3 warianty w tekście
Co to znaczy dla Twojego portfela
Każda integracja to:
- Koszt wdrożenia (jednorazowo)
- Często koszt abonamentu (cyklicznie)
- Koszt utrzymania i aktualizacji (ciągle)
Ale jeśli oszczędza Ci 5 godzin tygodniowo? To 20 godzin miesięcznie. Po 100 zł/h to 2000 zł wartości Twojego czasu. Licząc w ten sposób, integracja za 500 zł zwraca się już w pierwszym miesiącu.
Podsumowanie: O czym my tutaj dzisiaj…?
One-page vs. wielostronicowa: Jedno narzędzie do jednego prostego celu = one-page. Więcej usług, chcesz ruchu z Google, zróżnicowani klienci = wielostronicowa.
SEO: Albo Google Cię znajduje, albo znajduje Twoją konkurencję. Więcej podstron = więcej szans na znalezienie.
Copywriting: Teksty muszą sprzedawać, nie „brzmieć ładnie”. Mów o problemach klienta, nie o swojej „pasji” i „doświadczeniu” – chyba że rozwiązują problem albo zbijają obiekcję, budując zaufanie.
Integracje: Tylko te, które oszczędzają – Twoje limitowane zasoby.
Prawda jest taka, że nie musisz być ekspertem od stron internetowych. Ale musisz rozumieć, w co inwestujesz. Bo Twoja strona to nie tylko wizytówka – to przede wszystkim narzędzie sprzedaży, które albo zarabia, albo zajmuje tylko miejsce na serwerze.