Blog - Dlaczego Twoja strona nie sprzedaje?

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, po co w zasadzie jest strona?

Być może tworzyłeś ją „lata temu”, kiedy internet był w swoich początkach – i, po prostu – wypadało mieć stronę „w necie” bo to było „trendy”. Być może jeszcze nie masz firmy, ale myśląc o jej otworzeniu, działalności, pomysłowi – myślisz – no – strona – musi być!

Nie pełni (lub nie pełniła) ona jeszcze w założeniu innej funkcji, niż wizytówki, informacyjnej, oraz tego, że, jeśli ktoś by o nią zapytał, to można wówczas powiedzieć, „Tak, mamy stronę!” i podać do ręki z uśmiechem wizytówkę z adresem.

„Strona” to kiedyś był prestiż. Zdecydowanie – z naciskiem na „był” – ponieważ z czasem, a dziś do takich właśnie czasów należy, strony stały się powszechne. Znane. Nudne. Wyrosło ich na pęczki i tylko niektóre świeciły na tle konkurencji.

Czasem była to grafika

Czasami była to kwestia funkcji.

Kto pamięta dziś pierwsze allegro? Wp.pl? Te strony spełniały rolę – przede wszystkim – sprzedawać, lub informować, lub jedno z drugim – po środku. Ruch i rynek był jeszcze dość mały, reklamy były w powijakach, użytkownicy korzystali okazjonalnie i przez wolne, często nie stałe łącza (kto pamięta modem dial-up?).

Nie dzisiaj. Dziś, strona, nie jest niczym wyjątkowym, sama w sobie.

By stać się nim, należy zadać sobie i odpowiedzieć na proste pytanie:

Jaką funkcję pełni strona?

Czy czymś się wyróżnia? Czy spełnia jakieś potrzeby klienta, potencjalnego, na produkt lub usługę, którą świadczy firma, właściciel owej strony? Jeśli tak, to czy mogę to poprawić – i jak? Czy wdrożone są procedury i zbierane statystyki, które pomogą mi w analizie? Jeśli nie,

To po co właściwie mi ta strona?

Czy strona wspiera marketing? Czy może mu przeszkadza? Stara, nieaktualizowana strona – umówmy się – dziś straszy. Wielu handlowców spotkałem się z tym osobiście – często takiej strony unika. Unika pokazywania jej. „Taak, mamy stronę, ale lepiej pogadać jest ze mną – damy rabat!” Najlepsza cena jest u mnie – dlaczego? Bo strona odstraszy i handlowiec to wie. Klient jest w garści teraz, na słuchawce, na mailu, na czacie, na telefonie. Nie gdzieś tam, kiedyś.

Szczególnie, jeżeli strona odstrasza

Czy zadałeś/aś sobie pytanie (a jeśli tak, to kiedy, ostatnio?) – po co w ogóle mam stronę? Jaką funkcję spełnia strona internetowa mojej firmy, w moim biznesie? Czy jest stricte informacyjna (np zawiera informacje o moim produkcie/usłudze), czy ma na celu edukowanie klienta? Czy jej celem jest sprzedaż, czy jedynie wzmocnienie sprzedaży, marketing, stworzenie leada – którego następnie obsłuży już wprawiony handlowiec?

Czy strona może zastąpić cały proces sprzedaży?

Od marketingu, po handlowca – najlepiej klienta przyciągnąć, złapać, zatrzymać trafiając w jego potrzeby przyciętą na miarę ofertą czy informacją, przekonać racjonalnie lub emocjonalnie do kupna i sprzedać – tu, teraz, przez „neta”.

Bez handlowców, znaczy taniej?

Niekoniecznie. Tanio nie zawsze znaczy dobrze. Idealnie jest kiedy firma, który dział handlowy posiada (nawet, jeśli wykonuje go jedna osoba, bądź, co lepsza lub gorsza, szef/właściciel/CEO), ma również spójny z nim dział (lub chociaż koncept) marketingowy – a strona, wówczas, składa się na wsparcie – możliwie obu tych działów.

Czy handlowiec jest wówczas bardziej „posprzedażowy”, mający na celu opiekę nad już istniejącym klientem, i rozwijanie go – tzn sprzedawanie mu dodatkowych produktów i usług – czy jest osobą która temat po pozyskaniu leada zamyka – czy asekuruje jako „doradca” zanim klienta zamkniemy – tu zależne jest to od branży, produktu, i firmy.

Jedno jest pewne

Wszystko to można osiągnąć, wybierając rozważnie i w sposób zaplanowany realizować założony cel, tworząc i używając strony internetowej jako narzędzie.

Strona ma – i może – wspierać. Dobra strona – może zrobić to dobrze. Jeszcze lepsza strona będzie inwestycją – a pokłady finansowe (i inne zasoby) w nią zainwestowane – zwrócą się z nawiązką.

Dobrym przykładem jest tutaj strona która będzie wspierać dział handlowy i marketingowy oraz nakierowywać klienta na określony przez oba, spójny z punktu widzenia rozwoju firmy, cel.

Szukasz konkretów?

Porozmawiajmy. Napisz, zadzwoń – skorzystaj z formularza poniżej, omówimy Twój biznes, Twoje potrzeby, wyzwania z jakimi się mierzysz. Funkcje, które mogą pomóc w realizacji celów sprzedażowych Twojej firmy. Dotarcia do klientów. Przekonaj się i spróbuj.

Jesteśmy po to, by pomóc!

Powiązane Artykuły

Czym jest dobry marketing?

Po co w ogóle o tym rozmawiamy? Słuchaj, marketing to słowo, które wszyscy znają, ale niewiele osób rozumie. „Panie, potrzebuję marketingu” – słyszę to co drugi dzień. Dobrze, ale jakiego? Bo marketingiem jest i billboard na obwodnicy, i post na Facebooku, i wizytówka, którą wręczasz klientowi. Problem w tym, że

Strona one-page, SEO, copywriting, podstrony, integracje – co to w ogóle znaczy i jak przekłada się na mój biznes?

Przestań płacić za rzeczy, których nie rozumiesz Niestety, nadal wielu jest właścicieli firm którzy nie mają pojęcia, za co właściwie płacą, zamykając projekt strony internetowej. Ładne? Ładne. Tu proszę podpisać. „One-page”, „SEO”, „copywriting” – „Panie, ja się na tym nie znam, chcę żeby ładna była. I tanio. I szybko żeby chodziła”.

O Autorze

Mateusz

Psycholog, informatyk, chef de partie, kierowca, mechanik, artysta, twórca, poszukiwacz prawdy. Pasjonuje się rozwikływaniem zagadnień związanych z bólem istnienia. Najważniejsze pytania – kim jestem? Skąd się wziąłem? Jakie jest moje zadanie? Pomaga.

Kontakt

chronione przez google recaptcha
prywatność | warunki